Mistrzostwa Młodych...
Młodzi Kelnerzy będą mogli sprawdzić swoje umiejętności w trakcie...
2025-03-13
2020-10-14
Zakażenie w KPSie»2020-08-25
Przegląd Sportrowy: Marcin Burkhard...»2020-08-25
Nowy zawodnik w Pogoni Siedlce»2020-08-24
Piłkarze Pogoni z negatywnymi...»
Siedleckie stypendia sportowe - wsparcie, czy jałmużna?
2016-12-14 20:45:48

Punktem budzącym najwięcej emocji podczas grudniowej Miejskiej Komisji Sportu, była kwestia stypendiów dla sportowców dyscyplin mniej popularnych, ale odnoszących sukcesy w skali ogólnopolskiej.
O wysokości stypendiów dla miejskich sportowców decyduje uchwała. Na jej mocy, wśród sportów indywidualnych ustalono najniższe stawki dla sportowców dyscyplin nieolimpijskich i kickboxingu w następujących formułach: Kick-Light, K-1 Rules, Low Kick. Wynosi ona 30% z 960 zł - gdzie tyle wynosi stypendium w dyscyplinach olimpijskich za medal na szczeblu mistrzostw Polski. O głos radnego Tomasza Araszkiewicza poprosił przedstawiciel sportów walki.
Niegodne minimum
- Aby zajmować czołowe w kickboxingu, to jakiś szczebel rywalizacji trzeba przejść i trochę tego potu zostawić. Z naszych procentów wychodzi, że złoty medal mistrzostw Polski w kategorii pewnego siedleckiego zawodnika to 300 złotych stypendium miesięcznie. Nie wiem, czy to jest godne, czy niegodne. Zastanawiam się tylko, czy taka kwota pozwoli młodemu sportowcowi zaopatrzyć się w najpotrzebniejsze produkty - przyznał na forum komisji radny Araszkiewicz.
- Co chcemy osiągnąć dając sportowcom stypendia? Jeżeli mają one służyć faktycznie wsparciu, to to nie jest stypendium, tylko jałmużna. Stypendium o takiej wysokości jest w gruncie rzeczy niepotrzebne. Nikomu ono nie służy. Do każdych pieniędzy trzeba mieć szacunek, ale trzeba mieć również szacunek do pracy sportowca. Jego wysiłku, potu i krwi jaki zostawia podczas swojej rywalizacji. Myślę, że musimy przemyśleć formę naszych stypendiów i zastanowić się czemu one mają służyć, bo ten przykład pokazuje, że są one niepoważne - powiedział radny Mariusz Dobijański.
Lepsze niż nic
Radny Andrzej Sitnik był zdania, że jeżeli miasto nie ma innych możliwości finansowych, to kwota 300 złotych jest lepsza niż żadna, ale ze stypendiami sportowymi należy zrobić porządek. Radna Magdalena Daniel opowiedziała się za tym, że stypendia przyznawane przez prezydenta czy radę miasta powinny mieć znaczenie dla utrzymania formy danego sportowca, który zdobywa tytuły i osiąga sukcesy, bądź rokuje że osiągnie te sukcesy - niezależnie od dziedziny.
- Są style, gdzie trzeba pokonać zaledwie kilku rywali by osiągnąć medal mistrzostw Polski i trzeba by było sięgnąć w tej kwestii po opinię specjalistów czy w tym przypadku tak nie jest. Nie zgodzę się z głosem, że to prezydent daje sportowcom jałmużnę, ponieważ warunki przyznawania tych stypendiów przyznaliśmy my jako Rada Miasta i możemy to zmienić - wyraził swoją opinię radny Henryk Niedziółka.
Zrobili ruch
Głosem przewodniczącego rady zniesmaczyli się radny Dobijański i Sitnik, którzy stwierdzili że prezydent nie jest wykonawcą uchwał Rady Miasta, a wykonawcą uchwał koalicji PiS-STS. Radni po dłuższej dyskusji, w większości uznali, że obrady ich komisji to od jakiegoś czasu w największej części narzekanie i puste debatowanie, bez żadnych konkretnych ruchów.
Postanowiono więc zrobić ruch i wprowadzono wniosek o zmianę w regulaminie przyznawania stypendiów dla kickboxerów z 30% stawki dla sportów olimpijskich na 60%. W ubiegłym roku z kasy miast na stypendia dla przedstawicieli tego sportu wydano 12 tysięcy złotych.. Za przyjęciem tego wniosku opowiedziało się 5 radny, 2 przeciw, natomiast 3 radnych wstrzymało się.
Kamil Ułasiuk
-
2026-03-16
-
2026-03-16
-
2026-01-28
2026-03-16 11:16:30
NAJNOWSZE OKAZJE
NAJNOWSZE TUBONY
NAJNOWSZE GAZETKI













swoich znajomych!
z innymi!