Mistrzostwa Młodych...
Młodzi Kelnerzy będą mogli sprawdzić swoje umiejętności w trakcie...
2025-03-13
2020-10-14
Zakażenie w KPSie»2020-08-25
Przegląd Sportrowy: Marcin Burkhard...»2020-08-25
Nowy zawodnik w Pogoni Siedlce»2020-08-24
Piłkarze Pogoni z negatywnymi...»
Raport z krainy nieposkromionego błota
2016-03-17 18:46:41

Dojście do peronów kolejowych od strony ul. Składowej, to chyba najbardziej gorący obecnie problem na linii mieszkańcy-miasto. Przechodzących tamtędy kilka tysięcy osób dziennie, mówi jednym głosem - zróbcie tam coś wreszcie, nie chcemy tonąć w błocie! Władze na to - wiemy, mamy duże plany ale brak funduszy, zaraz będzie sucho, cierpliwości. Przełom lutego i marca, miał być momentem, w którym skończy się przeciąganie liny...
W ciągu ostatnich kilku lat, teren w okolicy PKP po zachodniej stronie torów zmienił się nie do poznania. Zrównano z ziemią „żółtą” halę i częściowo halę wachalrzową, usunięto również historyczną kładkę nad torami. Wszystko po to, by zrobić miejsce dla nowych inwestycji jakimi w przyszłości mają być: tunel łączący ul. Składową i Kilińskiego, III etap obwodnicy wewnętrznej i Zintegrowane Centrum Przesiadkowe.
W momencie, gdy władze miasta czekają na lepsze czasy i możliwości pozyskania dofinansowania z RIT, wielu mieszkańców Siedlec i osób z regionu korzystających z dworca - musi dzień w dzień stawić czoła wyzwaniu. Jest nim błoto i kałuże. W punkcie który lada dzień ma być komunikacyjnym sercem, w miejscu gdzie codziennie przechodzi i parkuje samochód kilka tysięcy ludzi.
Slalom w oczekiwaniu na gruz
Wszyscy wiedzieli o sytuacji w tamtym terenie od jakiegoś czasu, ale problem trafił na obrady Rady Miasta stosunkowo niedawno. Pod koniec stycznia, radnemu Mariuszowi Dobijańskiemu prezydent Wojciech Kudelski odpowiedział, że obecnie jest mróz i gdy zmarzlina puści, woda dostanie się do gruntu i problem zniknie. W razie najgorszego, miasto obiecało również użyć do utwardzenia terenu tłucznia powstałego z rozbiórki hali wachlarzowej. Mijały kolejne dni slalomu pomiędzy kałużami. Na sesji Rady Miasta w lutym, naczelnik Tomasz Lipiński powiedział nam, że odpowiednia firma lada chwila przystąpi do działania, a być może nawet już to zrobiła. 1 marca prezydent Kudelski odpowiedział pisemnie radnemu Bogdanowi Koziołowi, że 25 lutego wykonano doraźną naprawę dojścia do dworca, poprzez wysypanie gruzu.
Raport z terenu
Nie mogliśmy odmówić sobie tego zaszczytu, by zobaczyć jak ta doraźna naprawa wygląda. Wybraliśmy się na rozpoznanie w środę 16 marca. Nie spodziewaliśmy się, że cały plac będzie równo usypany konkretnym dywanem gruzu, ale mieliśmy po cichutku nadzieję nie ujrzeć kałuż w centralnych miejscach. Rzeczywistość szybko zweryfikowała te wyobrażenia. Zmierzając od strony ul. Składowej do przejścia podziemnego, jak było, tak wciąż można się przejrzeć w kałuży wielkości dwóch samochodów. Na szczęście, ze względu na słoneczną pogodę, można tego dokonać nie brudząc sobie mocno butów.

Na naszych oczach, jeden z kierowców parkujący kilka metrów od podziemnego przejścia - tylko dzięki swoim zdolnościom w postaci umiejętnego bujnięcia - nie ugrzązł przednimi kołami. Samochód dalej, ktoś inny zaparkował do felgi w błocie. Prawdę mówiąc, żeby znaleźć obiecywane utwardzenie w postaci tłucznia, chwilę się trzeba było naszukać. Większość materiału prawdopodobnie zniknęła w błocie, a reszta była widoczna pod kilkoma zaparkowanymi samochodami.
Jeden z naszych czytelników napisał w komentarzu na naszym portalu, że wystarczyłoby tam dwóch ludzi z łopatami. Ostatecznie, podobno zjawiła się tam koparka - ale nawet ona nie uratowała cywilizacji „za torami”.

Łatamy i czekamy
Godzinę później gościliśmy w gabinecie Joanny Skolimowskiej-Szpury z referatu infrastruktury UM.
- Odrobinę przysypaliśmy to tłuczniem, ale musimy poczekać aż teren obeschnie, aby zrobić to sensownie. Podczas całodniowej akcji z koparką pouzupełnialiśmy największe ubytki gruzem, teraz chcemy wykonać kawałek chodnika, ale musi on stanąć na stabilnej podbudowie.
Dlaczego tak trudno jest dostrzec efekty tej całodniowej akcji?
- Ponieważ jest to gruz ceglany, który szybko chłonie wodę i osiada.
Czy jest jeszcze szansa, że z ul. Waleriana Łukasińskiego, ul. Zbrojnej i ul. Składowej uda się dotrzeć do przejścia na peron suchą stopą?
- Nie ma jeszcze docelowego konkretnego projektu. Wydział czeka na pieniądze na budowę Centrum Przesiadkowego, kiedy to powstanie kompleksowa zabudowa tego terenu, która znacząco wpłynie na jego infrastrukturę. Do tego czasu miasto nie wykona tam żadnej konkretnej inwestycji. Teren będzie łatany doraźnie, w oczekiwaniu na środki i wyschnięcie.
Dowiedzieliśmy się, że do Świąt Wielkanocnych troszeczkę zostanie tam „coś” poprawione, a po Świętach powstanie prowizoryczny chodnik. Czekamy.

Kamil Ułasiuk
-
2026-03-16
-
2026-03-16
-
2026-01-28
2026-03-16 11:16:30
NAJNOWSZE OKAZJE
NAJNOWSZE TUBONY
NAJNOWSZE GAZETKI













swoich znajomych!
z innymi!