Świadek nie pozostał...
Dzięki czujności świadka i szybkiej reakcji siedleckich policjantów...
2025-03-13
2020-10-14
Zakażenie w KPSie»2020-08-25
Przegląd Sportrowy: Marcin Burkhard...»2020-08-25
Nowy zawodnik w Pogoni Siedlce»2020-08-24
Piłkarze Pogoni z negatywnymi...»
Wywłaszczenie po siedlecku
2016-03-11 18:46:31

Kupił działkę, zabudował, wyhodował na niej rośliny. Po kilku latach dowiedział się, że miasto zadecydowało, iż na tej działce zamiast zieleni, będzie jednak asfalt i krawężniki.
Podczas sesji Rady Miasta 26 lutego, pojawił się punkt dotyczący uchwalenia planu zagospodarowania przestrzennego dla rejonu ulic Piaski Starowiejskie i Św. Faustyny Kowalskiej. W myśl tego planu, ma powstać droga 15KDD, która w mniemaniu Ratusza ożywi ruch budowlany na wąskich działkach na tym terenie. Problem polega na tym, że na trasie przyszłej drogi stoi działka, której właściciel nie zgadza się jakąkolwiek inwestycję przebiegającą przez jego posesję.
Nie ma innej drogi
Droga 15KDD została wyznaczona w oparciu o plan miejscowy obowiązujący do końca 2003 roku. Kiedy plan wygasł, nowy nie przewidywał przedłużenia traktu. Droga ma minimalną wymaganą szerokość dla dróg publicznych - 10 metrów. Trakt powstała po to, by obsłużyć działki w głębi kwartału, została jednak ślepą uliczką. Miasto na mocy nowego planu zagospodarowania przestrzennego pragnie „przebić” tę drogę do ul. Piaski Starowiejskie, jednak na drodze stoi posesja pewnego mieszkańca.
Mieszkaniec ten (pragnie pozostać anonimowy) zapewnia, że w momencie gdy wykupował działkę w 2010 roku, nie miał pojęcia, że w przyszłości poprowadzona będzie przez nią droga. Jak sam przyznaje, w odcinek potrzebny miastu pod drogę, zainwestował kwotę około 300 tys. zł.
Radni, wśród których były między innymi Jadwiga Skup i Stanisława Wardak sugerowały inne wyjścia z tej sytuacji ze względu na koszt, jaki miasto poniesie z faktu budowy, bieżącej obsługi drogi, a także w ramach dogadywania się z mieszkańcem nie wyrażającym zgody na inwestycję. Architekt Bartosz Rosłan i naczelnik gospodarki przestrzennej i budownictwa Barbara Kowal powiedzieli, że jest najlepsza z możliwych lokalizacji i inne wyjścia będą dużo droższe i niezgodne z prawem.
Przyklepane
Przewodniczący Henryk Niedziółka nie pozwolił wypowiedzieć się na sesji mieszkańcowi chcącemu skomentować wypowiedzi projektantów, argumentując tym, że miał on możliwość zgłaszania swoich uwag na wyłożeniach planu. Do dyskusji włączył się radny Adam Tomczuk, który przyznał, że mieszkaniec faktycznie mógł nie wiedzieć o tym jakie plany ma miasto co do jego działki. Przedstawiciele miasta oznajmili, że formą publiczną którą informowali o zmianie tego planu, była informacja na stronie internetowej, w gazetach i na słupach. Radny Tomczuk stwierdził, że lepszym sposobem byłoby powiadomienie listem poleconym.
Prezydent Wojciech Kudelski stwierdził że to jedna z najtrudniejszych sytuacji, gdyż czasami trzeba wejść w czyjąś własność i coś narzucić, ale dla dobra ogółu. Projektanci planu oznajmili radnym, że odniesiono się już do wszystkich uwag związanych z tym planem, który spełnia wszystkie wymogi i odkładanie go na następny miesiąc nie zmieni już nic.
Uchwałę przyjęto stosunkiem - 19 za, 2 wstrzymującymi się (A. Sitnik, A. Koc), 1 przeciw (A. Tomczuk), po czym nowy plan zagospodarowania przestrzennego stał się faktem.
15 mln zł, albo nic
Po głosowaniu, w rozmowie z mediami mieszkaniec nie krył swojego rozgoryczenia. Mężczyzna zaświadcza, że dowiedział się o tym, że przez jego działkę ma przebiegać droga - za pośrednictwem poczty pantoflowej. Według niego, miasto łamie warunki pierwotnie ustalone przy pozwoleniu na zabudowę na tej działce. Mieszkaniec zapewnia, że wielokrotnie rozmawiał z władzami miasta, jednak nikt jego uwag nie wysłuchał. Mężczyzna zapowiedział, że ze względu na pieniądze jakie zainwestował w działkę i rośliny jakie mu się udało tam wyhodować - nie jest zainteresowany sprzedawaniem części swojej działki pod drogę, tak jak przewiduje obecny plan. Zgodzi się sprzedać ją jedynie w całości, za 15 mln zł.
Jeżeli miasto nie porozumie się z mieszkańcem, władze Siedlec będą mogły działać zgodnie z ustawą o wywłaszczeniu pod ważne cele publiczne.
W galerii list, który mieszkaniec wysyłał do władz, natomiast poniżej jego wypowiedź udzielona dla mediów tuż po głosowaniu.
Kamil Ułasiuk
-
2026-08-11
-
2026-08-11
-
2026-08-11
2026-08-11 12:17:28
NAJNOWSZE OKAZJE
NAJNOWSZE TUBONY
NAJNOWSZE GAZETKI
















swoich znajomych!
z innymi!