Mistrzostwa Młodych...
Młodzi Kelnerzy będą mogli sprawdzić swoje umiejętności w trakcie...
2025-03-13
2020-10-14
Zakażenie w KPSie»2020-08-25
Przegląd Sportrowy: Marcin Burkhard...»2020-08-25
Nowy zawodnik w Pogoni Siedlce»2020-08-24
Piłkarze Pogoni z negatywnymi...»
O tym dlaczego Gmina Siedlce nie chce wiatraków
2016-05-20 17:46:22

Wbrew powszechnym przypuszczeniom, nie infradźwięki i słupy z wirującymi skrzydłami są największą zagwozdką Gminy Siedlce w starciu z niechcianą wiatrakową inwestycją zewnętrznego inwestora. Jest kilka innych nurtujących samorząd przyczyn. Oto jak cała sprawa przedstawia się w sytuacji obecnej.
• Pruszyn, Pruszynek, Błogoszcz. Wielu może zastanawiać - dlaczego akurat zewnętrzny inwestor uparł się na takim terenie, gdzie niedaleko jest miasto, a wszędzie wokół rozbudowują się domy jednorodzinne. Nie lepiej byłoby gdzieś w bardziej oddalonej i mniej zaludnionej gminie, która chętnie przyjmie kogoś, kto będzie zasilał gminny budżet podatkami ze sprzedaży odnawialnej energii? We wspomnianym miejscu, gdzie miałyby potencjalnie stanąć wiatraki, już w piętnastym wieku stało kilka długo funkcjonujących młynów. Firma prawdopodobnie dotarła do danych, z których wynika, że istnieje w tamtym miejscu bardzo korzystna cyrkulacja powietrza, a powstający tam przewiew będzie w stanie wygenerować za pomocą wiatraka sporo energii.
• W tej chwili nie ma w Polsce przepisu określającego obowiązującą odległość prądotwórczego wiatraka, od zabudowań mieszkalnych. Rząd Prawa i Sprawiedliwości przymierza się, by niedługo wprowadzić obowiązującą odległość w postaci dziesięciokrotności wysokości danego wiatraka. W przypadku prawdopodobnie 200-metrowych wiatraków mających stanąć w Gminie Siedlce, ta odległość wyniosłaby 2 km. W momencie postawienia wiatraków tuż przed wprowadzeniem ustawy (oczywiście zależy firmie na tym), inwestycja może wpłynąć fatalnie na rozwój gminnej infrastruktury. W takiej sytuacji osoby posiadające działki w promieniu 2 km od wiatraka pod Pruszynem, mogą nie uzyskać pozwolenia na zbudowanie na niej domu. Poniżej zamieszczamy zdjęcie obszaru wyłączonego w takiej sytuacji z budowy mieszkaniowej (kropkami zaznaczone przypuszczalne miejsce usadowienia dwóch głównych wiatraków).

• Wiatraki mogą wpłynąć na zaburzenie harmonii znajdującego się nieopodal obszaru Natura 2000.
• Wójt i Rada Gminy czują się potraktowani w całej sytuacji nie fair. Inwestor chcący postawić wiatraki pod Pruszynem, nie starał się nawet porozumieć z gminą. Wójt Brodowski nawet nazwał na sesji Rady Gminy tę praktykę „partyzanktą za plecami”. Inwestor spotkał się jedynie z właścicielami działek, których byli zainteresowani dzierżawą (oferując im około 30 tys. zł rocznie). Trudno się dziwić aprobacie posiadaczy gruntów, biorąc pod uwagę, że sami nie mieszkają w pobliżu, a pola oddane pod dzierżawę są zwyczajnymi ugorami.
• Ratunkiem dla gminy może być plan zagospodarowania przestrzennego, który w miejscu gdzie mają powstać wiatraki, pozwala tylko na infrastrukturę, która jest niezbędna. Zgodna z tym planem mogłaby być na przykład mała wiatrowa elektrownia przy kurniku, do którego jest problem z podłączeniem energii. Wiatraki prądotwórcze o których jest mowa, są budowlą typowo komercyjną.
• Nie licząc powyższego przypadku, działająca zgodnie z prawem gmina ma w całej sytuacji bardzo małe możliwości manewru, które sprowadzają się praktycznie do składania protestów. Piłka leży po stronie Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie i to tam zostanie wydana ostateczna opinia. Nawet wobec decyzji gminnego urzędu o złamaniu planu uwarunkowania środowiskowego, inwestor może się odwołać do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i jest spora szansa, że wyrok może zostać przechylony na jego stronę.
• Na pewno nie odbędzie się w tej sprawie referendum, ponieważ miażdżąca większość mieszkańców pobliskich terenów (ponad 180 na 200)- jest zdecydowanie przeciwna wiatrakowej inwestycji. Nawet ewentualnie zorganizowanie referendum i jego wynik korzystny dla mieszkańców - w dalszym ciągu będzie niewiążący i nie będzie miał żadnego wpływu na inwestycję firmy, która uzyska wszystkie pozwolenia i spełni warunki (jeszcze przed wejściem wiatrakowej ustawy PiS).
Do 10 czerwca Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Warszawie ma w tej sprawie wydać decyzję. O gminnych wiatrakach pisaliśmy wcześniej, tutaj.
Mapa - google.maps, foto - www.zielonaenergia.eco.pl
Kamil Ułasiuk
-
2019-11-07
-
2019-07-18
-
2019-05-13
2019-11-07 12:44:19
NAJNOWSZE OKAZJE
NAJNOWSZE TUBONY
NAJNOWSZE GAZETKI










swoich znajomych!
z innymi!