Mistrzostwa Młodych...
Młodzi Kelnerzy będą mogli sprawdzić swoje umiejętności w trakcie...
2025-03-13
2020-10-14
Zakażenie w KPSie»2020-08-25
Przegląd Sportrowy: Marcin Burkhard...»2020-08-25
Nowy zawodnik w Pogoni Siedlce»2020-08-24
Piłkarze Pogoni z negatywnymi...»
Wiatrakowa partyzantka po cichu
2016-05-09 18:47:48

Pod koniec kwietnia Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie zawiadomił Gminę Siedlce o prowadzeniu postępowania administracyjnego w sprawie postawienia dwóch elektrowni wiatrowych na terenie gminy. Problem w tym, że ani jej władze, ani mieszkańcy nie mieli o planach tej inwestycji jakiegokolwiek pojęcia.
Warszawska firma Future Wind sp. z. o. o. zawnioskowała 8 kwietnia do Dyrekcji Ochrony Środowiska o wydanie decyzji pozwalającej na inwestycję w Gminie Siedlce. Przedsięwzięcie miałoby polegać na zbudowaniu dwóch wiatraków z infrastrukturą towarzyszącą na terenie Miasta Siedlce i Gminy Siedlce - dokładnie w okolicach Pruszyna, Pruszynka i Błogoszczy. Budowle miałyby stanąć w odległości 500 metrów od najbliższych zabudowań. Planowana wielkość tych wiatraków to około 200 metrów - czyli o ponad 10 m więcej niż mierzy warszawski Pałac Kultury i Nauki...
Poza wiedzą
- Jest to polityka poza organem jakim jest wójt, rada gminy i mieszkańcy. Nie ma w planie zagospodarowania tamtejszych okolic możliwości postawienia wiatraków. Jest to partyzantka mająca na celu obejść wszystkie przepisy. Ady wystąpić do dyrektora Ochrony Środowiska, ta firma musiała mieć podpisaną z kimś umowę użyczenia, bądź dzierżawy, czy sprzedaży gruntu z naszych terenów. Odbyło to się poza naszą wiedzą. Jeżeli wpłynie do mnie oficjalne pismo, zrobimy zebranie z mieszkańcami - powiedział wójt Henryk Brodowski, z góry zaznaczając, że jest on przeciwny tej inwestycji.
- Mieszkańcy też nie chcą wiatraków. W Błogoszczy jest piękne osiedle domków gdzie ludzie kupili działki i posprowadzali się z miasta. Trudno się im dziwić, skoro chcą tam spokojnie żyć, a pod nosem mają im postawić budowle emitujące infradźwięki. W całej tej gonitwie za pieniędzmi zapomina się o ludziach. Firma dzierżawi działki, ale brak jakiejkolwiek komunikacji ze społecznością. W gminie Zbuczyn firma chcąca postawić wiatrak spotykała się i tłumaczyła ludziom, a u nas to wszystko tak trochę na dziko - skomentowała sytuację radna Zofia Guzek, pochodząca z okręgu zagrożonego niechcianą inwestycją.
Stanowisko wójta poparli jednogłośnie radni, wnioskując również o prośbę do do warszawskiej Dyrekcji Ochrony Środowiska o dokumentację dotyczącą postawienia wiatraków.
Gmina walczy z wiatrakami
Aby zablokować inwestycję, gmina mając kilkanaście dni na odwołanie się, musiała działać dynamicznie. Spotkanie dotyczące problemu odbyło się tydzień po sesji, w czwartek 5 maja. Zjawił się tam również siedlecki starosta Dariusz Stopa, który o zaistniałej sytuacji również dowiedział się pobocznym źródłem - z internetu. Mieszkańcy opowiedzieli się za stanowiskiem wójta, który wraz ze starostą obiecał zainterweniować.
RDOŚ zawiadomiła w piśmie sprzed tygodnia, że postanowienie w sprawie wiatraków - „ze względu na konieczność uzyskania opinii organu Państwowej Inspekcji Sanitarnej co do obowiązku przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko przedsięwzięcia” - zostanie wydane do 10 czerwca.
fot. Agencja Gazeta
Kamil Ułasiuk
-
2019-11-07
-
2019-07-18
-
2019-05-13
2019-11-07 12:44:19
NAJNOWSZE OKAZJE
NAJNOWSZE TUBONY
NAJNOWSZE GAZETKI










swoich znajomych!
z innymi!