Dzień bez Samochodu w...
22 września 2026 roku obchodzony będzie Dzień bez Samochodu. Z tej okazji...
2025-03-13
2020-10-14
Zakażenie w KPSie»2020-08-25
Przegląd Sportrowy: Marcin Burkhard...»2020-08-25
Nowy zawodnik w Pogoni Siedlce»2020-08-24
Piłkarze Pogoni z negatywnymi...»
Porażka po dramatycznej końcówce
2016-02-29 11:40:53

Nie lada dreszczowiec miała okazję oglądać publiczność w sobotę 27 lutego, w siedleckiej hali ARMS. SKK Siedlce przegrało dopiero po ostatniej akcji z Nysą Kłodzko 76:78.
Mecz zdecydowanie lepiej zaczęli goście, którzy po pierwszej kwarcie wygrywali aż dwunastoma punktami. W drugiej kwarcie, dzięki dobrej grze całego zespołu i celnym rzutom dystansowym Filipa Struskiego, siedlczanie odrobili straty i na przerwę zeszli z czteropunktowym prowadzeniem 39:35. W połowie trzeciej kwarty, siedlczanom przytrafił się długi, ponad czterominutowy przestój. Koszykarze SKK Siedlce, znów musieli odrabiać straty, ale dzięki 9-punktowej serii Marcina Kowalewskiego, gospodarze kończyli trzecią kwartę z wynikiem 59:57.
Czwarta kwarta, była pokazem determinacji koszykarzy Nysy Kłodzko, którzy tego dnia robili wszystko, by wygrać. Goście postanowili atakować kosz, czego efektem były rzuty osobiste, pozwalające lekko odjechać rywalom. Siedlczanie starali się odrabiać za wszelką cenę, ale gdy spod kosza, po zbiórce, na 2:44 przed końcem przestrzelił Marcin Kowalewski, wydawało się, że już jest po meczu. Zawodnicy Nysy jednak w niewytłumaczalny sposób stracili skuteczność, a sprawy w swoje ręce wziął Kamil Sulima.
Po tym, gdy Sulima w nieco niestandardowy sposób trafił dwa osobiste (od tablicy), posiadanie Nysy zakończyło się niecelnym rzutem za 3. Po tym, gdy zawodnik SKK Rafał Sobiło niecelnie rzucał z półdystansu, zebrał w ataku Bartłomiej Bojko. Piłka trafiła do Kamila Sulimy, który pięknym rzutem za trzy doprowadził do upragnionego remisu 76:76. Publiczność zgotowała rzucającemu owację na stojąco.
Kiedy wydawało się, że siedlczanie przechylą szalę zwycięstwa na swoją stronę po krokach zawodnika Kłodzka, ostatnie dla SKK posiadanie, zakończyło się stratą. Na 19 sekund przed końcem, piłkę kozłował najlepszy tego dnia zawodnik Nysy - Tomasz Stępień (zdobywca 33 punktów!). Tuż przed końcem upływającego czasu, podjął ryzyko rzucając za trzy. Rzut wykonany z nie najłatwiejszej pozycji, okazał się pudłem. Kiedy wszyscy w hali odetchnęli z ulga, do piłki doskoczył podkoszowy kłodzczan Marcin Bulma i na dwie sekundy przed końcem, zadał śmiertelny cios na 76:78. Ostatnia akcja należała do siedlczan, jednak nie udało się wypracować dogodnej pozycji dla Kamila Sulimy, który rzucając przez ręce nie miał szans drugi raz uratować tego spotkania.
Zespół z Siedlec znajduje się obecnie na 10. miejscu w I Lidze. Najbliższy mecz, rozegra w sobotę 5 marca z KS Spójnią w Stargardzie Szczecińskim.
SKK Siedlce 76 (10, 29, 20, 17)
Nysa Kłodzki 78 (22, 13, 22, 21)
Najlepsi tego wieczoru w drużynie SKK Siedlce
19. Rafał Sobiło (SG)- 20 pkt, 7/17, 5/9 za 3, 4 as, 1 bl.
14. Marcin Kowalewski (PF) 15 pkt, 5/16, 3/3 os, 9 zb, 2 str.
9. Filip Struski (SF/PF) 14 pkt, 4/6, 3/4 za 3, 3/4 os, 5 zb, 2 str.
5. Kamil Sulima (SG) 11 pkt, 3/8, 3/6 za 3, 2/2 os, 1 as.
Kamil Ułasiuk
-
2019-04-14
-
2019-04-07
-
2019-04-06
2019-04-14 20:03:40
NAJNOWSZE OKAZJE
NAJNOWSZE TUBONY
NAJNOWSZE GAZETKI











swoich znajomych!
z innymi!