Dzień Rodzicielstwa...
30 maja przypada Dzień Rodzicielstwa Zastępczego. To święto wszystkich...
2025-03-13
2020-10-14
Zakażenie w KPSie»2020-08-25
Przegląd Sportrowy: Marcin Burkhard...»2020-08-25
Nowy zawodnik w Pogoni Siedlce»2020-08-24
Piłkarze Pogoni z negatywnymi...»
Niedopilnowane i niedoinwestowane
2017-02-02 19:09:09

Podczas ostatniej sesji Rady Gminy Siedlce (26.01) doszło do konfrontacji na linii rodzice-urząd. Mieszkańcy chcą, by w Stoku Lackim zatrudnić jeszcze jedną przedszkolankę, natomiast wójt uważa, że gminy na to nie stać.
Wójt, rada, dyrektor. Nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności za zatrudnienie drugiej opiekunki do dzieci w gminnym przedszkolu w Zespole Oświatowym w Stoku Lackim.
Bez związania się nie obejdzie
- W jednej sali łączone są 3,4 i 5-latki. Kiedy 3-latki śpią, grupa 4 i 5-latków musi siedzieć cicho. Jak pan sobie wyobraża przeprowadzanie jakichkolwiek zajęć z nimi? Przedszkolanka ma je związać? Skoro płacimy, nawet symbolicznie, to chcemy by zajęcia z naszymi dziećmi były sensownie przeprowadzane - powiedziała na sesji jedna z mieszkanek Stoku Lackiego.
- Szkoła nie jest zakładem pracy i nie ma przynosić dochodu. Wójt mówi przy każdej możliwej okazji o finansowaniu oświaty. Tutaj mamy tego przykład. Jak oszczędzamy na dzieciach - powiedziała inna młoda mama.
Radna Bogusława Gorzała przyznała mieszkańcom, że rada nie ma wpływu na zatrudnienie przedszkolanek i osobą decyzyjną jest wójt.
A wójt odbija piłeczkę
Wójt Henryk Brodowski przyznał, że jeżeli przedszkola mają funkcjonować od godziny 8, do godziny 17, będą posiadały wystarczająco dużo dzieci i rodzice zapłacą symboliczną złotówkę, to wójt popiera przedszkolankę pracującą od 7 do 18, ale tylko jedną.
- Za sprawy odpowiada dyrektor i jeżeli stwierdzi, że nauczycielka i pomoc przedszkolanki ma zostać, to nie ma sprawy. Wzrosną tylko koszty - przyznał wójt, mówiąc że z miłą chęcią wysłucha wszystkich mieszkańców ale niekoniecznie się zastosuje, ponieważ musi stać na straży pieniędzy podatników.
- Ja mam czwórkę dzieci i wiem, że kiedy się nimi zajmuję w domu, to pod koniec dnia jestem półprzytomna. Jeżeli ta pani będzie w tym przedszkolu siedziała od 7 do 18, to ona też jest ledwo żywa i nie będzie w stanie sprawować opieki nad nimi w sposób właściwy - odpowiedziała wójtowi inna kobieta ze Stoku Lackiego.
Radny Andrzej Rymuza był zdania, że dziecko w Stoku Lackim to nie podmiot a przedmiot i kalkulowanie ilości opiekunów na ilość dzieci jest bezsensowne.
Prawo niedoskonałe
- Ja wiem jak jest w Stoku, ale to nie moja wina, że przez tyle lat nic z tym nie zrobiono. Jeżeli chodzi o pracowników, to proszę się zgłaszać do pani dyrektor. Nie może być jednak tak, że przyjadę do przedszkola o 16. i będzie tam pani od opieki, pomocnik i jedno dziecko. Interesuje mnie dobra opieka przedszkolaków, ale interesuje mnie też pieniądz podatnika - powiedział H. Brodowski.
Radny Marek Misiura przyznał, iż problem tkwi w tym, że wójt stworzył niedoskonałe i nielogiczne prawo co do kwestii zatrudnienia osób do opieki nad dziećmi w gminnych przedszkolach.
Kamil Ułasiuk
-
2019-11-07
-
2019-07-18
-
2019-05-13
2019-11-07 12:44:19
NAJNOWSZE OKAZJE
NAJNOWSZE TUBONY
NAJNOWSZE GAZETKI










swoich znajomych!
z innymi!